Włoskie wakacje za grosze! | co i jak?

września 08, 2017


Wreszcie! Mogę cieszyć się wolnym wrześniem! Ogromnie się cieszę, że mogę choć na chwilę odetchnąć.. no może nie do końca odetchnąć, bo ciągle coś się dzieje - dziś była w Trójmieście, jutro (sobota) jadę i wywożę swoje klamoty na studia... Miałam dziś pierwszą próbę scholii... ale jak mnie znacie to wiecie,, że nie potrafię usiedzieć w miejscu. Już na dniach będzie się działo, co wiąże się ze spamem na moich mediach społecznościowych: snapchacie: natalowka, instagramie: natalovvka.

W dzisiejszym wpisie zabiorę Was do przepięknych Włoch i opowiem jak zaplanować tanie, spontaniczne wakacje we Włoszech. We Włoszech byłam na przełomie lipca/sierpnia. Nasz wypad trwał 4 dni - tyle czasu miałyśmy na odkrywanie i podziwianie cudownej Wenecji i okolic. To był cudowny czas, za który jestem niesamowicie wdzięczna. Pogoda dopisała, nawet aż za bardzo. Ale co ja będę pisać, chodźcie zobaczyć zdjęcia, które mam nadzieję choćby w jakimś stopniu pokażą piękno włoskich miejsc. Zapraszam na wyprawę!



Naszą podróż zaplanowałyśmy 2 tygodnie przed wylotem. W mojej pracy ciężko zaplanować wcześniej urlop, jednak jakoś mi się udało i tak oto postawiłyśmy na city break w Wenecji. Lot, który kupiłyśmy w dość atrakcyjnej cenie jak na sezon, miałyśmy z Wrocławia - z miasta oddalonego od nas o ponad 400 km. Do Wrocławia dotarłyśmy pociągiem - nie obyło się bez przesiadki w Kołobrzegu. Po nocy w pociągu dotarłyśmy do Wrocławia. Po porannej kawie (o 6 rano) w Mc Donald's wyruszyłyśmy na autobus miejski, którym dojechałyśmy na lotnisko.



Lotnisko we Wrocławiu jest dosyć ładne. Nie było za dużych kolejek przy odprawie. Lotnisko jest podobne do tego w Gdańsku, choć to wrocławskie wydaje się być mniejsze. Leciałyśmy linią Ryanair - miałyśmy do dyspozycji bagaż podręczny - walizki oraz torebki. Lot do lotniska Treviso trwał 1,5h.



Z lotniska wyruszyłyśmy autobusem Atvo - bilety kupiłyśmy wcześniej przez Internet, bo było taniej ( zapłaciłyśmy 20 euro za osobę w 2 strony, a na miejscu byśmy zapłaciły 24 euro). Po godzinnej podroży dotarłyśmy do Wenecji, która mnie oczarowała. Piękne małe, kolorowe budynki, milion mostów, słońce.. ach było cudnie - nawet nie przeszkadzały mi grube ubrania i ciężki bagaż, który trzeba było wnosić po niezliczonej ilości mostów i schodów.



Po ogarnięciu się od razu ruszyłyśmy na miasto. Pierwszym punktem było zjedzenie czegoś smacznego. Postawiłyśmy na pizzę w przystępnej cenie 2-3,5 euro w Antico Forno. Pizza nam posmakowała. Nie obyło się bez deseru - pysznych lodów. Potem ruszyłyśmy na Plac św. Marka, przeszyłyśmy przez most Rialto.


Tak minęło nam pierwsze popołudnie w Wenecji. Pierwszy wieczór postanowiłyśmy odpocząć po drodze.


DZIEŃ 2

Dziś wybieramy się poza Wenecję. Popłyniemy taryfą wodną - vaporetto, której koszt za bilet dzienny wynosi 20 euro od osoby. Najlepiej udać się nią z rana, po bardzo dużo ludzi się nimi porusza między innymi do pracy. Podczas rejsu możemy podziwiać cudne widoki. Najlepiej usiąść na przodzie, wtedy będzie można rozkoszować się w pełni panoramą.


Pierwsza odwiedzona przez nas wyspa to długa, ale wąska wyspa Lido. To jedyna wyspa wokół Wenecji, na której można korzystać z plaży. My trafiłyśmy na prywatną plażę z pięknymi domkami. Wykorzystałyśmy cudne miejsce i wykonałyśmy zdjęcia stylizacji na bloga, które możecie zobaczyć TUTAJ.



Po wizycie w lido udałyśmy się dużym statkiem do Burano, które oczarowało nas ferią barw. Cudowne budynki w pastelowych i nie tylko kolorach wprawiają w pozytywny nastrój. W tym genialnym miejscu zrobiłyśmy kolejne zdjęcia na bloga, które możecie zobaczyć w TYM wpisie. Nie obyło się bez włoskiego spaghetti i deseru. 


Po wojażach na wyspach wróciłyśmy do Wenecji. Popływałyśmy dookoła niej. Spędziłyśmy wieczór w centrum. 


DZIEŃ 3

Kolejny dzień. Dziś podbiłyśmy Weronę, do której dojechałyśmy autobusem: Flixbus, który wyniósł nas 140 zł za 2 osoby w 2 strony. Po 2 godzinach byłyśmy na miejscu. Pierwszym punktem programu była wizyta w centrum handlowym i ukochanym Primarku. A co kupiłam w Weronie, możecie podejrzeć TUTAJ.


Po zakupach poszłyśmy pospacerować po Weronie. Zobaczyłyśmy słynny most Pawła, pobliskie rynki, balkon Romea i Julii, koloseum. Potem udałyśmy się na autobus, który był opóźniony o godzinę - na szczęście dostałyśmy powiadomienie SMS o opóźnieniu autobusu, więc nie denerwowałyśmy się jego brakiem. W spokoju na trawce zjadłyśmy pyszną pizzę.


DZIEŃ 4

Poranek zaczęłyśmy od sesji na bloga - TEJ i TEJ. Potem nagrałam dla Was haul zakupowy - filmik możecie obejrzeć TUTAJ. Po ogarnięciu się i spakowaniu bagaży pojechałyśmy pociągiem do Padwy - 35 zł od osoby za 2 strony. 


W gorącej Padwie odbyłyśmy krótki spacer. Zobaczyłyśmy uniwersytet, główny plac, baptysterium, targ, kościół św. Antoniego. Wypiłyśmy genialne napoje i udałyśmy się z powrotem do Wenecji.


W Wenecji wyskoczyłyśmy na naleśniki ,które były strasznie cienkie, więc nieszczególnie polecam to danie. o wiele lepsze naleśniki można zjeść w Paryżu, Barcelonie czy innych europejskich miastach. Po naleśnikach, musiałyśmy pójść do hotelu po bagaże i udać się na autobus na lotnisko. Pamiętajcie, aby przychodzić na autobus wcześniej, nie na styk - do naszego autobus nie zmieścili się wszyscy, przez co mogli nie zdążyć na swój lot. 
Po wylądowaniu dojechałyśmy pociągiem do Szczecina, zjadłyśmy bubble waffle i ruszyłyśmy na kolejny pociąg. Tak nasz wypad dobiegł końca.

_______________


Wyjazd uważam za absolutnie udany. Odpoczęłam, wygrzałam się. Zdecydowanie Wenecja to miasto, które warto odwiedzić. Uważam, że na Wenecję wystarczy spokojnie 1 dzień, a potem warto tak jak my udać do pobliskich miejscowości i wysp. Z pewnością kiedyś tu wrócę. 

Mam dla Was jeszcze niespodziankę - filmik z podróży do Wenecji i okolic. Koniecznie dajcie znać, co o nim sądzicie. Dajcie kciuka w gorę, subskrybcję i komentarz - a pojawią się kolejne vlogi! na dniach zamieszczę vlog z egzotycznych wakacji, więc zmotywujcie mnie do szybkiego montażu:)


Jeśli macie problem z otworzeniem filmiku, obejrzyjcie go TUTAJ.

Liczę, że moja fotorelacja i porady przypadły Wam do gustu. jeśli chcielibyście jakieś wpisy związane z podróżami, koniecznie dajcie mi znać, co byście chcieli zobaczyć u mnie na blogu.

_______________


A Wy byliście w Wenecji? Lubicie Włochy? Wolicie fotorelacje czy vlogi z podróży?


A już wkrótce moja kolejna podróż. Dodaj mnie na snapchacie: natalowka i instagramie: natalovvka i bądź na bieżąco:)


You Might Also Like

10 komentarze

  1. Cudowny post i przepiękne zdjęcia :)

    Zapraszam również do mnie:)
    https://setneujeciee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam tam 4 lata temu, cudowne miejsce <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, piękne zdjęcia - świetny wpis !
    Pozdrawiam serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna wycieczka! Też chcielibyśmy z narzeczonym polecieć do Włoch. Zimą za bezcen byliśmy w Szwecji, więc może i w jakieś cieplejsze rejony kiedyś nam się uda wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że uda nam się odwiedzić Włochy w przyszłym roku. Piękne zdjęcia :) anikapietruszko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie moge sie doczekac az zaczne wkoncu podróżować ahh
    OLIVKV.BLOGSPOT.COM-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze przyznam, że uwielbiam podróże. Każdy z moich wypadów do Włoch wspominam pozytywnie. Za pośrednictwem twoich zdjęć udało mi się nieco powspominać moje odległe w czasie wycieczki! Prześliczna relacja.

    W wolnej chwili serdecznie zapraszam do mnie! ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Super że tak aktywnie spędzasz czas! Moje dni niestety są aktualnie trochę nudniejsze.
    I tak przy okazji, niesamowite zdjęcia!

    Pozdrawiam
    Zazuul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie nie byłam w Wenecji. W Rzymie, Neapolu, Sorrento na Capri oraz w Tivoli. To bylo w 2006 roku. Kupę czasu minęło. Tęsknię za Włochami. Niedawno pisałam posta o Tivoli. Serdecznie zapraszam do mnie: www.kasinyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń