Maseczki w płacie | hit czy kit?

września 05, 2017


Każda z nas stara się dbać o naszą skórę jak najlepiej. Stosujemy mnóstwo kosmetyków, decydujemy się na różne zabiegi, a to wszystko w trosce o naszą twarz. Chcemy zachować młody, świeży wygląd jak najdłużej. Wiele z nas kocha maseczki. Uwielbiamy w wolny dzień zrobić sobie dzień spa. Należę do grona, które lubi być zadbane, ale niekoniecznie to robi.  Od wielkiego dzwonu użyję maseczki. Ostatnio już pilnuję się z systematycznym peelingiem twarzy, a teraz powoli przyzwyczajam się do maseczek. Pani kosmetyczka poradziła mi, abym robiła raz w tygodniu peeling, a po nim nakładała maseczkę. Ostatnio na promocji w Rossmannie zaopatrzyłam się w masę różnego typu maseczek. Za to dziś zrecenzuję Wam maseczki w płacie, które zamówiłam na stronie internetowej beautybigbang.com


Zamówiłam cztery maseczki w płacie. Skusiły mnie swoją postacią. Wybrałam wszystkie możliwe wzory: pandę, pieska, owieczkę i tygrysa. Maseczki przyszły do mnie w ekspresowym tempie - po bodajże 2 tygodniach. Maseczki znajdują się w plastikowych opakowaniach. Nic podczas transportu się nie uszkodziło. 

Maseczki dostaniecie TUTAJ


Na każdej maseczce na tyle opakowania mamy opisany skład, instrukcję stosowania - jednakże tylko po chińsku, wiec my Europejczycy musimy sobie poradzić instrukcją ze strony beautybigbang.com


Na stronie znajdziemy następujące informacje. Maseczki mają działanie nawilżające, Odżywcze, wygładzające oraz rozjaśniające. Opakowanie ma pojemność 30g.


Jak stosować?


1. Zmyj twarz
2. Wyjmij maskę z opakowania
3.Nałóż maskę na twarz i dociśnij we wszystkich miejscach
4.Pozostaw na twarzy od 15 do 20 minut aż do wchłonięcia płynu
5. Zdejmij maskę i wklep nadmiar płynu na twarz i szyję



Jak informuje strona, tak zrobiłam. Przemyłam twarz wodą i nałożyłam maskę. Maseczka była bardzo nasączona. Wiele płynu zostało jeszcze w opakowaniu. Pozostawiła ją na około 10-15 minut na twarzy - mam wrażliwą skórę, więc nie chciałam narobić sobie krzywdy.



Maseczka głęboko nawilżyła moją suchą skórę twarzy. Twarz była miękka, gładka i ładnie odświeżona. Nie było żadnego podrażnienia, zaczerwienienia ani innych niewłaściwych reakcji skórnych.


Do testu zaprosiłam także moją mamę - z ciekawości jak zadziała maska na starszej skórze również suchej - ale w mniejszym stopniu jak moja. Moja mama także była zadowolona z efektu nawilżenia. i tak poza tym moja mama o wiele ładniej założyła maseczkę niż ja - ta kobieta ma dryg do wszystkiego!



A oto nasze maseczki po ściągnięciu. Wyglądają lekko przerażająco :D.


Zapomniałabym o najważniejszym - maseczki kosztują około 14 zł za sztukę - są aktualnie na promocji. Z moim kodem rabatowym możecie zakupić je w jeszcze niższej cenie. A przesyłka na stronie jest darmowa!

kod rabatowy -10%
NATA10

Maseczki dostaniecie TUTAJ


Polecam maseczki z beautybigbang.com. Sądzę, że idealnie sprawdzą się w naszej pielęgnacji skóry. Dobrze nawilżają. A dla mnie nawilżenie jest bardzo ważne.
_____________


A Wy lubicie używać maseczki? Jakie wybieracie? Polecacie te w płacie?

Mam dla was małą niespodziankę - na moim kanale na YT - Natalia Piatczyc - pojawił się filmik z serii BACK TO SCHOOL. Dajcie znać, co myślicie o moi filmiku i piszcie, jakie filmiki chcielibyście obejrzeć. Liczę na subskrybcje, komentarze i kciuki w górę! :)


You Might Also Like

17 komentarze

  1. Super maseczka , rewelacyjnie nawilża a wygląd w maseczce po prostu powala Polecam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie maseczki w płacie, ale tych jeszcze nie miałam :) tez dla mnie liczy się dobre nawilżenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie te maski od dawna ale jeszcze jakoś nie po drodze mi było je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fantastycznie w nich wyglądacie :D!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym się trochę bała zamawiać kosmetyki z chińskich sklepów :D Kiedyś czytałam, że podany skład zazwyczaj jest fałszywy i nikt tego nie kontroluje.

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    www.spiked-soul.pl


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie używałam nigdy masek w płachcie, jakoś jestem wierna tym tradycyjnym

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem to hit!:)

    Zapraszam na nowy post ♥
    Pozdrawiam

    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie mam w planach kupić takie maseczki <3

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja przy mojej tłustej cerze zawsze wybieram albo glinki, albo maski w płachcie - "kremowe" maski mnie drażnią :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Maseczki w płachcie są mega wygodne. A te z motywami zwierząt są na dodatek urocze :) Tygrys rządzi! :D

    Jeśli masz ochotę - zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba kiedyś wypróbuję :) Ta panda jest taaaaka urocza!

    - mój blog -

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie te maseczki wyglądają :) Lubię maski w płachcie więc chyba sobie zamówię :)

    OdpowiedzUsuń