środa, 30 sierpnia 2017

Natalia poleca | ulubieńcy lipca & sierpnia

Natalia poleca | ulubieńcy lipca & sierpnia

Dzisiaj mam dla Was ulubieńców lipca i sierpnia. Chciałoby się rzec wakacji... ale ja na szczęście mam jeszcze jeden miesiąc wolnego! Mam nadzieję, że wykorzystam go jak najlepiej i odpocznę przed studenckim maratonem i samodzielnym życiem. Te 2 miesiące wakacji minęły mi bardzo szybko, choć czuję, ze pobyłam sporo czasu w domu rodzinnym. Przez ten okres pracowałam dosyć intensywnie. Rzadko kiedy zdarzył się wolny weekend. Praca była w porządku. Z pewnością nauczyła mnie cierpliwości do ludzi.. i ich narzekania. Ale najważniejsze jest to, ze zarobiłam pieniądze, które przydadzą się w roku akademickim. Teraz we wrześniu będę mogła się nacieszyć w pełni wolnym czasem, z czego się niesamowicie cieszę. Potrzebuję odrobiny błogiego lenistwa. Jednak i ciut lenistwa spotkało mnie na przełomie lipca i sierpnia - miał miejsce nasz spontaniczny, samodzielny wyjazd do Wenecji.. To już pokrótce podsumowałam te 2 miesiące ciężkiej pracy.. ale jeszcze spójrzcie razem ze mną na zdjęcia i przeżyjmy piękne momenty jeszcze raz :)


W lipcu zaczęłam pracę. Jednak czasami udało się gdzieś wyjechać. Jednego piątku byłam na makijażu u profesjonalnej wizażystki, po czym pojechałam z mamą do Ustki na zdjęcia. Nie obyło się bez słodkości - skusiłyśmy się na tajskie lody - były pyszne!


 Non stop nosiłam naszyjnik od korallo. Motyw róży niesamowicie mnie urzekł i ciągle mi towarzyszył - nawet z pracowniczym uniformem wyglądał bosko!


Miałam okazję posmakować naturalnych lodów o smaku kokosa i bzu. Marzyłam, aby zjeść czarne lody! Teraz jeszcze pragnę zjeść czarne ody w czarnym wafelku :D


Na przełomie lipca i sierpnia pojechałyśmy samodzielnie do Włoch! To był cudny czas. Niedługo na blogu pojawi się fotorelacja z podróży. Tymczasem zapraszam Was na mój vlog z wyjazdu na moim kanale Natalia Piatczyc. Miło mi będzie, jak zasubskrybujecie mój kanał! Na blogu znajdziecie wpisy ze stylizacjami z Włoch -> tutaj, tutaj, tutaj, tutaj.



Doczekałam się wreszcie paznokci z motywem monstery! Uwielbiam ten wzór i ostatnio przewija się on wszędzie!


 Otrzymałam specjalną paczkę niespodziankę od resibo! To był wspaniały prezent na dobry początek weekendu! Peeling się dobrze sprawuje, a opaska na włosy idealnie sprawdza się przy codziennej pielęgnacji twarzy. Recenzję peelingu do twarzy możecie przeczytać tutaj.


Ostatnio ciągle noszę espadryle. Moja kolekcja ciągle się powiększa. Już wkrótce zobaczcie moje perełki w stylizacjach na blogu:)


Moim zapachem nr 1 był perfum od fragancias nox - Angel - Thierry Mugler. Perfum pachnie identycznie jak oryginał. Długo utrzymuje się na skórze - szczerze polecam. Na kod NATALOVVKA20 macie 20% rabatu do 31.08 na stronie fraganciasnox.pl 
Poza tym moja mama wykonała dla mnie pierniczki z motywem monstery - jest taka Kochana! Dostałam także od niej na imieniny kocyk w liście <3 - idealny do studenckiego kącika.


 Na YouTube ukazał się mój pierwszy film - haul zakupowy z Wenecji. Jeśli jeszcze go nie widzieliście, koniecznie musicie to nadrobić :)



W sierpniu także odwiedziłyśmy Ustkę. Było małe co nieco i oczywiście zdjęcia na bloga.


W tym czasie pojawił się na kanale vlog z Lizbony. Już wkrótce pojawi się zaległy vlog z egzotycznego wyjazdu z zeszłego roku. Kto jest ciekaw?


_____________________

Tak minęły mi lipiec oraz sierpień. Uważam, że były to dobre miesiące pełne pracy, obowiązków i odrobiny odpoczynku. Cieszę się, ze udało nam się "wypaść" do Wenecji i okolic. Raduję się, że mogłam spędzić 2 miesiące w rodzinnym domu. Teraz pozostaje mi wykorzystać jak najlepiej wrzesień.


A jak Wam minęły wakacje? Co ciekawego porabialiście?


Pamiętajcie o obserwowaniu mnie na snapchacie: natalowka i instagramie: natalowka. Tam najszybciej dowiecie się, co u mnie słychać. We wrześniu szykuje się mały spam z wyjątkowego miejsca... wyczekujcie!

niedziela, 27 sierpnia 2017

Multifunkcyjny peeling do twarzy Resibo | hit czy kit?

Multifunkcyjny peeling do twarzy Resibo | hit czy kit?

Każda z nas pragnie, aby nasza twarz wyglądała zawsze promiennie i zdrowo. Chcemy, aby skóra była gładka, dobrze nawilżona, bez zmarszczek, zaczerwień, trądziku. Pragniemy czuć się młodo i być zadbane, dlatego stosujemy przeróżne kosmetyki w trosce o naszą skórę. Wiele z nas używa przeróżne kremy, maseczki ,peelingi. Peelingi to bardzo istotny kosmetyk w naszej pielęgnacji - pozwala oczyścić naszą cerę i usuwać niedoskonałości. Warto stawiać na dobre kosmetyki, które nie wyrządzą nam krzywdy. Ostatnio miałam okazję przetestować multifunkcyjny peeling do twarzy od resibo (dostępny tutaj). Warto wspomnieć, że Resibo to polska marka kosmetyków naturalnych. Kosmetyki są w 100% wegańskie. Wyróżniono je znakiem jakości VEGE.

 Ostatnio uznałam, że chcę zacząć dbać o moją cerę i z pomocą przyszedł mi ten peeling. A co o nim sądzę - o tym dowiecie się w dalszej części wpisu!


O peelingu:

To wielofunkcyjny peeling enzymatyczno-mechaniczny. Głęboko złuszczający oraz delikatny jednocześnie. Złuszcza i regeneruje naskórek, odżywia, poprawiając koloryt skóry i odnawiając ją.
Zastosowany w nim biologicznie aktywny trójpeptyd PerfectionPeptide P3 przyspiesza odnowę naskórka, znacząco wpływa na poziom nawilżenia skóry i wyraźnie ją wygładza, zmniejszając zmarszczki. Efekt ten wzmacnia ekstrakt z owocu papai, który degraduje komórki wierzchnich warstw skóry, poprawiając tym samym jej koloryt i ogólny stan, a jednocześnie mocno nawilżając. Dzięki zawartości białej glinki – peeling nie tylko złuszcza, ale też odżywia i wygładza cerę, absorbując nadmiar sebum, poprawiając jej koloryt i łagodząc podrażnienia. Koloidalna mąka z owsa działa przeciwutleniająco i łagodzi podrażnienia. Skóra staje się zdrowsza, gładsza, bardziej odżywiona oraz promienna. 


Dla kogo?

Idealny dla każdego typu cery. Odżywiając i intensywnie nawilżając, wspiera skórę suchą i wrażliwą. Pochłaniając nadmiar sebum oraz działając antybakteryjnie – pomaga w zwalczaniu problemów cery tłustej i trądzikowej. Każdą skórę motywuje do szybszej regeneracji.


Jak używać?

Przy cerze wrażliwej i naczynkowej – należy nałożyć niewielką ilość peelingu na oczyszczoną skórę twarzy i pozostawić na 5-10 minut. Nie masować.

Przy cerze normalnej – trzeba delikatnie masować peelingiem całą twarz, omijając okolice oczu. Pozostawić na 10-15 minut, by dać czas na działanie enzymów oraz substancji nawilżających, odżywczych i przeciwzmarszczkowych. Zmyć ciepłą wodą. 

Peeling zaleca się stosować 2-3 razy w tygodniu. Po użyciu peelingu powinno się przemyć skórę tonikiem oraz zastosować krem i serum – na tak przygotowanej skórze ich składniki zadziałają ze zdwojoną siłą. 

Ważne ! Peeling jest również skutecznym peeling'iem enzymatycznym. Po jego użyciu złuszczona skóra może być lekko zaczerwieniona, a nawet sprawiać wrażenie delikatnie podrażnionej. To naturalna i krótkotrwała reakcja skóry na działanie enzymów. Po chwili wszystko wraca do normy. Im dłużej będziesz używać peelingu, tym bardziej skóra się do niego przyzwyczai i bardzo szybko przestaniesz odczuwać dyskomfort.



Moje pierwsze wrażenie

Stosuję peeling już od dwóch tygodni. Używam go 2-3 razy w tygodniu. Peeling bardzo ładnie pachnie. Ma gęstą konsystencję, jakby pasta, którą łatwo nałożyć na twarz. Pierwsza aplikacja poskutkowała krótkotrwałym zaczerwienieniem, które po chwili zniknęło. Jestem właścicielką skóry suchej i pierwszy raz trzymałam peeling na twarzy jako maseczka. Podczas kolejnych aplikacji przedłużałam czas. Ostatnio użyłam go jako peelingu - zrobiłam masaż. Nic nie dzieje się na skórze. Nie ma zaczerwień. Można go używać zarówno rano jak i wieczorem. Po peelingu skóra jest miękka, miła w dotyku i nawilżona. Mam nadzieję, że kolejne aplikacje produktu przyniosą równie dobre efekty.


Opakowanie:

W opakowaniu znajduje się 75 ml peelingu. Peeling został schowany w cudnej tubce z kwiatowym wzorem, a następnie w uroczą papierową tubę. Resibo dba o najmniejszy szczegół. Opakowania zdecydowanie cieszą oko. Na opakowaniu zamieszczono instrukcję stosowania w dwóch językach: w polskim i angielskim.

A co z ceną?

Peeling kosztuje 79 zł. Możemy dostać go taniej, gdy zapiszemy się do newslettera - mamy wtedy 10% rabatu. Sądzę, że cena jest dosyć przystępna jak na produkt, który jest aż w 98,3% procentach produktem naturalnym. 


W swojej paczce oprócz peelingu otrzymałam opaskę do włosów, która jest bardzo stylowa i przydatna. Dzięki niej nie brudzę sobie włosów peelingiem podczas zmywania go. W przesyłce znalazła się także kula do kąpieli, która cudownie pachnie - tak cytrusowo - już ne mogę się doczekać, aż ją wypróbuję - niech tylko nadejdą wolne dni od pracy! Dostałam także ulotkę z opisem produktu, jego działaniem, składnikami. Przesyłka przyszła genialnie zapakowana. I był na niej napis: "Przesyłka specjalna od resibo - jesteś piękna" - poczułam się rozpieszczona! Resibo dba o szatę graficzną, wygląd przesyłki - po prostu o najmniejszy detal!
 
Moim zdaniem peeling od Resibo to produkt godny uwagi. Nadaje się dla każdego typu skóry. Po kilku użyciach jestem zadowolona z produktu i mam nadzieję, że poprawi kondycję mojej skóry. Uważam, że warto go przetestować. Peeling znajdziecie tutaj. To nowość wśród kosmetyków Resibo, na którą warto spojrzeć.


A Wy stosujecie peelingi? Znacie markę Resibo?

___________________

A jeśli chcecie być na bieżąco - obserwujcie mnie na instagramie: natalovvka. Tam prawie codziennie dodaję zdjęcia i instastory. Ostatnio między innymi pokazałam paczkę od Resibo - była cudownie zapakowana! Zobaczcie jak fenomenalnie - mała rzecz, a cieszy:)

piątek, 25 sierpnia 2017

Związana

Związana

Czasami w mojej głowie panuje mętlik. Czasem za często. Za dużo poplątanych myśli, które niszczą ład i harmonię. Uwielbiam okres wakacji, urlopu, wyjazdu. To wtedy moje myśli są ułożone. A raczej odsunięte na bardzo daleki tor. Uwielbiam wakacyjną beztroskę, spokój, luz. Już niedługo znowu zacznie się okres intensywnego myślenia. Powrót na studia, do dużego miasta. Ale teraz jeszcze mam czas trochę poleniuchować. Wy też wykorzystajcie dni słodkiego luzu, żeby naładować akumulatory na cały rok pracy. Bo potem zaczniemy narzekać, że jesteśmy ciągle w biegu. A moim zdaniem ten bieg ma sens, tylko trzeba wiedzieć kiedy zwolnić i starać się nadawać samemu tempo naszego życia.

Wakacje dajcie mi jeszcze odrobinę spokoju, ciszy... chcę unormować swoje myśli i zebrać wewnętrzną energię na kolejny rok działania..


crop top - TUTAJ | jeansy - TUTAJ | okulary - TUTAJ | kapelusz - TUTAJ | torebka - tosave | baleriny - twinkledeals


crop top - TUTAJ | jeansy - TUTAJ | okulary - TUTAJ | kapelusz - TUTAJ | torebka - tosave | baleriny - twinkledeals

Dzisiejszy loook to propozycja na chłodniejsze letnie dni. Mam na sobie crop top z wiązaniem, czarną ramoneskę z naszywkami. Do tego ubrałam spodnie z postrzępionymi nogawkami i wstążką w kratkę. Na szlufce doczepiłam kokardę w kratkę, aby nawiązać do motywu z nogawek. Buty to urocze welurowe baleriny, które są niesamowicie wygodne. Jako dodatki postawiłam na ciekawe, błękitne okulary oraz czarną torebkę. Oto mój look na co dzień.


Pamiętajcie o kuponie rabatowym do zaful

nata050697
_____________________

Przypominam Wam o moim kanale na YouTube! Już na dniach pojawi się tam filmik z samodzielnego wyjazdu do Wenecji i okolic!

Miło będzie, jeśli zasubskrybujecie mój kanał.




A już niebawem na blogu kilka postów z kategorii kosmetyczno-urodowej!

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Słodycz

Słodycz

Witam po kilkudniowej przerwie. Ostatnio w pracy był kocioł. Byłam "w delegacji" w innym miejscu, więc, co chwilę coś się dzieje. Jeszcze trochę i zacznę wakacje! Nie mogę się doczekać. Lubię pracować i mieć własne pieniądze, ale odrobina odpoczynku i błogiego lenistwa też trochę się przyda. A jak Wasze wakacje? Pracujecie czy się lenicie? Ja starałam się też trochę odpocząć, ale czasami bywało z tym ciężko. 

A propo odpoczynku dziś mam la was zdjęcia z ostatniej w pełni wolnej niedzieli. Tego dnia wybrałyśmy się do Ustki na zdjęcia i gofry. Bubble gofry zjadłyśmy w Letnim mariażu. Skusiłam się na gofra z rafaello, lodami pistacjowymi i malinami. Moja mama wybrała karmelowy "zawrót głowy". Było pysznie! Potem udałyśmy się na zdjęcia na plażę, gdzie była masa turystów. mimo ze pogoda była średnia. Było wietrznie i zimno.

Lubię takie krótkie wypady, bo chociaż na chwilkę pozwalają odpocząć. Wkrótce chyba znowu wyciągnę Mamę nad morze - przyszły do mnie letnie nowości i chciałabym je obfocić!
_____________________

Przypominam Wam, że założyłam kanał na YouTube - miło mi będzie, jak mnie zasubskrybujecie - szykuje kolejne filmiki i potrzebuję odrobinę motywacji! 




top - TUTAJ | sukienka - TUTAJ | szorty - TUTAJ | torba - TUTAJ | espadryle - rossmann | kapelusz - zaful | ramoneska - sammydress | naszyjnik - soufeel | zegarek - paul rich | siatka - alieexpress


top - TUTAJ | sukienka - TUTAJ | szorty - TUTAJ | torba - TUTAJ | espadryle - rossmann | kapelusz - zaful | ramoneska - sammydress | naszyjnik - soufeel | zegarek - paul rich | siatka - alieexpress

Dzisiejszy look kusił mnie od dawna. Internety prześladowały mnie mega modnymi tiulami, siatkami. Ostatecznie skusiłam się i zamówiłam tiulową sukienkę! Sukienka jest oryginalna i świetnie komponuje się z czarnym topem i białymi szortami z wiązaniami po bokach. Na głowie czarny kapelusz, który dodaje charakteru stylizacji. Uwielbiam go - ma super fason. I nie jest ani za duży ani za mały. Na nogach widzicie moje kochane espadryle z rossmana za zawrotne 34,99zł. Torebka to zwykły czarny shopper. Zdecydowanie wolę ten look z białą siatką, którą widzicie na niektórych zdjęciach.

Pamiętajcie o kodzie rabatowym natalovvka_10 do @paulrichwatches
Z kodu skorzysta pierwsze 5 osób, spieszcie się, bo warto 🌸


Copyright © 2016 Fotografia sposobem wyrazu , Blogger