poniedziałek, 27 marca 2017

Kontrast |

Kontrast |
Pomieszane. Takie całe nasze życie. Pomieszane. Raz słońce, raz deszcz. Raz niebo bez ani jednej chmurki, raz burza z piorunami. A mimo wszystko tworzy to spójną całość. W co czasem, aż ciężko uwierzyć. Ciężko przyjąć do wiadomości. Jak to możliwe, że tak skrajne chwile - momenty radości i momenty smutku tworzą całość? Całość, którą doświadczamy każdego dnia. Każdego dnia chcemy wycisnąć z życia jak najwięcej. Mimo bólu, porażek, rzucanych kłód pod nogi idziemy dalej. Bynajmniej chcemy. Bo czasami niektórzy nas się poddają. I tkwią w miejscu. Czekają, aż gorszy czas przeminie. Czekają na cud lub na to, że ich problemy same magicznie się ulotnią. A inni idą dalej, walczą, starają się, chcą iść naprzód w wędrówce zwanej życiem. Ta nasza wędrówka jest pełna kontrastów. Pełna skrajności. Pełna radości, bólu. Pełna wręcz przepełniona sprzecznymi emocjami. Absurdalnymi zdarzeniami, serdecznymi i dwulicowymi ludźmi. 
Ale w końcu wyjdziemy na prostą. Albo może powiem inaczej. Zaczniemy radzić sobie coraz lepiej z przeszkodami na naszej drodze i nie będziemy tak się nimi przejmować. A może w końcu świat zobaczy nasz wysiłek i trud, i da choć na chwilę (a może i dwie) nacieszyć się sprawiedliwością, radością, beztroską i da nam na naszej drodze życzliwych ludzi...

 ramoneska - sammydress | torebka - sammydress



 ramoneska - sammydress | torebka - sammydress | półgolf - zaful | spodnie - h&m | spódnica - twinkledeals | botki - bonprix


Jak w życiu są możliwe kontrasty, które tworzą spójną całość, to także jest to możliwe w modzie. Dziś prezentuję Wam szaloną stylizację, łączącą dosyć skrajne wzory. Na sobie mam cudowną ramoneskę z ozdobnymi rękawami oraz plecami. Kurtka jest miła w dotyku, lekka, solidnie wykonana, nic się nie pogniotła w transporcie. Do nonszalanckiej kurtki dobrałam zwariowaną torebkę, która mnie absolutnie zachwyciła. Jest nietypowa, taki mały słodziutki, futrzaczek, a raczej "puchaczek". Żeby było mało, postanowiłam ubrać spodnie w kratę. Reszta stylizacji już spokojna - szary półgolf i czarne botki. Jeśli nie lubicie tak dużej dawki wzorów, to proponuję Wam zamiast spodni czarną skórzaną spódniczkę Moja stylizacja jest dziś z charakterem i stanowi pewnego rodzaju metaforę moich emocji, które ostatnio we mnie siedzą i się uczepiły. Mój strój troszkę krzyczy jak i ja sama w środku i ostatnio też niestety na zewnątrz. A propo krzyku, to o nim pisałam Wam w ostatnim wpisie - jak chcecie to zajrzyjcie i poczytajcie moje refleksyjne "wypociny".
Kurtka oraz torebka pochodzą ze strony sammydress Mogę Wam szczerze polecić te rzeczy, są dobrze wykonane. Nie odbiegają wyglądem od zdjęć przedstawionych na stronie sklepu. Czuję, że ta kurtka i torebka będą moimi ulubieńcami tej wiosny!


Nie zapomnijcie dodać mnie na moich mediach społecznościowych, aby być na bieżąco.

Fotografia sposobem wyrazu

sobota, 25 marca 2017

Żółta frustracja | gamiss

Żółta frustracja |  gamiss
Czasami chciałabym uciec gdzieś daleko. Zaszyć się. Wykrzyczeć to, co siedzi mi w głowie i w sercu. Wylać swoją złość, smutek, frustrację. Pozbyć się negatywnej energii, która chcąc nie chcąc, pojawia się w życiu każdego z nas.  Czasami tracę cierpliwość.  Nawet ostatnio często.  Robię się nerwowa. I męczy mnie wszystko. Przecież idzie wiosna. Zbliża się wielkimi krokami a Ty Natalia masz stany złości? Chyba coś z Tobą nie tak... Sama nie wiem... czy ze mną czy z ludźmi czy ze światem jest coś nie tak. Bo to nie tylko ja sama mogę doprowadzić siebie do szału przez swój marazm i lenistwo,  ale też świat się do tego przyczynia. Świat,  który ostatnio mnie dobija. Tyle dzieje się zła.  Choć to mnie tak nie nurtuje. Nurtuje mnie jak można być jednocześnie sztucznie miłym i jednocześnie ranić. Nie widzieć starań jednej osoby. Nie widzieć jej zaangażowania, jej pasji, a nagradzać drugą osobę, która pojawia się jak coś potrzebuje i podlizuje się. Wiem, powiecie dziewczyno takie jest życie. Nigdy nie będzie sprawiedliwie. Ale ja wiem, że nigdy nie będzie idealnie. Ale ja chcę poszanowania mojej osoby. Poszanowania mojej pracy. Poszanowania mojej obecności. Czy to tak wiele? Czy to tak wiele szanować, doceniać i patrzeć obiektywnie na sytuację? Jak dla mnie nie.

Kochani bądźmy obiektywnymi obserwatorami życia. Wyzbywając się subiektywizmu, zyskujemy prawdziwy ogląd świata i postaw ludzkich. Rzetelnością nikogo nie skrzywdzimy. Nie bądźmy zaślepieni chwilowym szałem, chwilowym zachwytem lub tak zwanym "zaćmieniem mózgu", które odbiera nam racjonalne myślenie. Bądźmy fair, nie faworyzujmy. Doceniajmy czyjąś pracę, obecność, a nie wybrzydzajmy. O to Was dziś proszę. Bo tego dziś mi bardzo potrzeba.
ramoneska - gamiss | pasek - gamiss
ramoneska - gamiss | pasek - gamiss | bluzka - zaful | spodnie - sammydress | torebka - sammydress | skarpetki - primark | buty - adidas | bransoletka - rosewholesale


Po wylaniu w kartę bloggera negatywnych emocji, może przejdę do opisu stylizacji. Jako blondynka jestem średnio przekonana do noszenia ubrań w żółtych kolorach zwłaszcza tych górnych części garderoby, jednak stwierdzam, ze nie wyglądam w nich źle. Kurtka jest świetnie wykonana, skóra jest miękka, miła w dotyku. Solidnie uszyta, niewygnieciona, a szła do mnie dużo kilometrów. Do tak mocnego akcentu kolorystycznego dobrałam stonowaną resztę - czarna bluzka z chokerem i szerokimi rękawami, czarne spodnie, adidasy, torebkę. W stylizacji spodnie stanowią ciekawy element, ponieważ są rozszerzane i nierówno postrzępione. Założyłam do nich bardzo modny pasek, który jest dobrze wykonany, fajnie się prezentuje i jest na gumce, dlatego dopasuje się do każdej sylwetki. Torebka jest w urocze kwiatki i bardzo kojarzy mi się z wiosną mimo swojego smutnego koloru. Mimo nietypowych spodni postanowiłam zaszaleć ze skarpetkami - wybrałam pończochowe skarpetki z Myszką Mickey z primarka, które pokazywałam Wam w haulu zakupowym z Londynu tutaj. Oto moja stylizacja na cieplejsze dni wiosny, które mam nadzieję, że już niedługo uraczą nas swoją obecnością, ponieważ uwielbiam popylać w ramoneskach, a mam ich całkiem sporo. Moje nowości w tej propozycji ubioru pochodzą ze strony gamiss i mogę Wam je szczerze polecić.


Udanego weekendu, ja kochani zmykam spać (bo jak zawsze pisałam ten post w nocy)!

_______________________________________________


Nie zapomnijcie dodać mnie na moich mediach społecznościowych, aby być na bieżąco.

Fotografia sposobem wyrazu

czwartek, 23 marca 2017

Lila | twinkledeals

Lila | twinkledeals
Kolorowo. Jasno. Radośnie.  Wszyscy nagle są szczęśliwsi, uśmiechnięci, pełni energii. Choć wiadomo znajdą się jakieś odwieczne smutasy. Wraz z nadejściem wiosny, jasnych poranków, coraz dłuższych dni stajemy się promienni i przepełnieni pozytywną energią. To cieszy, że wracają nam chęci do działania. Że potrafimy uśmiechnąć się bez powodu. Że cieszy nas śpiew ptaków  czy promyki słońca padające na nasze twarze. Jednakże jedna rzecz mnie trapi. Dlaczego wielu z nas czeka na wiosnę z utęsknieniem i dopiero wtedy żyje na 100%? Dlaczego dopiero wiosną mamy moc, radość, werwę. Dlaczego? Dlaczego nie możemy jej mieć przez cały rok. Dlaczego sami szukamy wymówki dla smutku i lenistwa przez zimę, złą pogodę, krótki dzień? 
Kochani a dlaczego by tak nie spróbować żyć tak po prostu. Bez tłumaczenia się, bez szukania wymówek. Żyjmy po swoje bez względu na czynniki atmosferyczne. Patrząc na nie tracimy tylko czas. Tylko swój potencjał.

Zacznij żyć kolorami świata przez cały rok. Nie tylko wiosną. Świat daje Ci niepowtarzalną szansę bycia sobą, wykorzystania pokładów energii. Uwierz w siebie i zachowaj w sobie kolor radości, uśmiechu, motywacji przez cały rok.

ramoneska - twinkledeals | spodnie - twinkledeals




ramoneska - twinkledeals | spodnie - twinkledeals


ramoneska - twinkledeals | spodnie - twinkledeals | buty - converse | kabaretki - marilyn | zegarek - banggood | bransoletka - verona | torebka - primark | czapka - h&m | bluzka - dresslily


W odniesieniu do tekstu wpisu dziś mam dla Was radosną stylizację w kolorowej scenerii. Bardzo lubię kolorowe ramoneski i mam już kilka w swojej kolekcji. Tym razem postawiłam na kolor fioletowy, którym jestem absolutnie oczarowana. Kurteczka jest solidnie wykonana.. Jest mięciutka, bardzo przyjemna. Do niej dobrałam czapkę w podobnym kolorze, którą kupiłam na wyjeździe w Mediolanie - haul zakupowy z Mediolanu możecie zobaczyć tutaj
Do pięknych fioletów idealnie pasuje niezastąpiona biel - spodnie z dziurami, kabaretki, bluza z chokerem, białe, skórzane trampki oraz urocza listonoszka w groszki. Gdy mowa o biżuterii to postawiłam na cudowny zegarek i bransoletkę - wszystko dosyć minimalistyczne. Tak powstała stylizacja idealna na ciepłe, wiosenne dni. Spodnie oraz kurtkę znajdzicie na stronie twinkledeals




wtorek, 21 marca 2017

Róże |

Róże |


Już jest! Już ją widać i czuć! Nareszcie mamy kalendarzową wiosnę, choć teraz średnio ją czuć, to ostatnie dni były piękne. Uwielbiam wiosnę, ponieważ wszystko budzi się do życia. Lubię patrzeć na krokusy, przebiśniegi. Na trawę, która zaczyna nabierać koloru cudownej zieleni, na drzewa, które kwitną. Lubię, gdy o 18 jest jasno. Lubię wiosnę. Bo nie tylko natura ożywa, ale i my sami. Mam nadzieję, że wiosno dasz mi możliwość nabrania pięknych barw jak Ty. Będziemy razem "kwitnąć", aż staniemy się rozwiniętym kwiatem, który każdy podziwia i który zachowa swoje piękno jak najdłużej. A propo kwiatów dziś pokażę Wam stylizację z sukienką w róże. Różane motywy to ostatnio hit. Ja już pokazywałam Wam ten motyw na spodniach TUTAJ, a teraz zobaczycie go w innej wersji!

 sukienka - zaful




sukienka - zaful | portfel - pimkie | bransoletka - verona | płaszcz - rosewholesale | kozaki - rosewholesale |

Dziś "rzadkość" na blogu - czyli ja w sukience. Jest coraz cieplej, więc może coraz częściej zobaczycie mnie w takim wydaniu. Do pięknej, welurowej sukienki z zaful, która ma naszywane 3D róże, dopasowałam długi, ciepły, czerwony płaszcz. Nie mogło zabraknąć długich kozaków i portfela w róże, który pokazywałam Wam w haulu zakupowym z Mediolanu - możecie go zobaczyć, co kupiłam tutaj. Postawiłam na cienkie czarne rajstopy, bo już trochę wstyd chodzić w ciepłych "grubaskach" 100 den, choć pewnie jeszcze nieraz je założę, bo wiadomo, ze wiosna bywa kapryśna. Na ręce widzicie ostatnio przeze mnie maltretowaną bransoletkę z wyjazdu do Verony. I wreszcie! Dziś też widzicie mnie w innej fryzurze - mam na głowie "niechlujnego" koka. Stylizacja dosyć elegancka, aczkolwiek ja lubię czasami nawet na uczelnię ubrać się elegancko. W takim wydaniu byłam ostatnio na imieninach, ale może niedługo wyskoczę w tej sukience na zajęcia. Zobaczymy jak to będzie z pogodą.

________________

Życzę Wam udanego tygodnia, a ja zmykam do studenckich obowiązków!


Nie zapomnijcie polubić fanpage bloga, by być na bieżąco:)

Copyright © 2016 Fotografia sposobem wyrazu , Blogger