środa, 22 lutego 2017

Luz | rosegal

Luz | rosegal
Nowy semestr, nowe plany, nowe nadzieje. Czysta kartka, mogę zacząć od początku - z pozytywnym nastawieniem i świeżą energią. Początki zawsze są trudne, ale mam nadzieję, że dam radę, że po raz kolejny pokażę samej sobie, że potrafię. Wy też stawiajcie sobie cele, mniejsze i większe i powoli idźcie do przodu. Mimo trudności nie zniechęcajcie się. Wszystko ma na celu nas wzmocnić. Przecież jakoś trzeba zasłużyć na chwilę odpoczynku. Liczę, że 2 semestr studiów minie mi szybko w pozytywnej atmosferze. Motywacjo, nie opuszczaj mnie i trwaj - tego też i Wam życzę. Dziś krótko, bo nowe przedmioty mnie wzywają. Nie martwcie się, bo już w weekend pojawi się dłuższy post z lubianą przeze mnie kategorią... kto zgadnie jaką? - co to będzie?
 

 katana - rosegal | bluza - rosegal | kapelusz - rosegal | kolczyki - bornprettystore.com | spodnie - h&m | koszula - orsay | kozaki - rosewholesale | torebka - wittchen

Dziś stylizacja odmienna od mojego codziennego stylu. Rzadko stawiam na dżins, gdy chodzi o górą część garderoby. Sądzę, że to nie do końca moja bajka, aczkolwiek na kimś bardzo podobają mi się katany jeansowe. Moja pochodzi z rosegal - jest świetnie wykonana, cała ocieplana (rękawy również!) Pod bluzę założyłam ciepłą bluzę z kapturem w kolorze khaki - ostatnio mam małego fioła na punkcie tej barwy. A na głowie nie mogło zabraknąć kapelusza - również w zielonkawym odcieniu. Zarówno kapelusz jak i bluza pochodzą z rosegal i bardzo Wam polecam te rzeczy - są dobrej jakości. Do dżinsu dobrałam spokojny dół - kozaki za kolano i czarne rurki. Jako biżuteria delikatne kolczyki z motywem żyrafy, a granatowa, lśniąca torebka ładnie komponuje się z dżinsem.

A jak tam u Was z motywacją i pozytywnym nastawieniem? Prześlijcie mi kopa pozytywnej energii! :)


_____________________


poniedziałek, 20 lutego 2017

Londyn | luty 2017

Londyn | luty 2017
W przerwie semestralnej oprócz wyjazdu do Mediolanu miałam przyjemność i możliwość pojechać do Londynu. Jeśli jeszcze nie widzieliście mojej fotorelacji z Mediolanu, to koniecznie musicie to nadrobić - zapraszam tutaj
Jak wiecie uwielbiam Londyn i mogłabym ciągle tam jeździć. Moja ostatnia wyprawa była tylko lub aż jednodniowa. Lubię tak na chwilkę odskoczyć od codzienności. Na naszym wyjeździe przede wszystkim nastawiłyśmy się na zakupy i tak poczyniłyśmy - (chcecie post o moich londyńskich zakupach? - dajcie znać.) Oprócz zakupów chciałyśmy odkryć kolejne zakątki Londynu i wybrałyśmy się do Covent Garden Market.  Otoczenie tego miejsca - uliczka pełna małych, urokliwych butików jak i sam market bardzo przypadł mi do gustu - z pewnością jeszcze tam wrócę. Więcej zdjęć z tego miejsca zobaczycie już wkrótce na blogu, a tymczasem zapraszam na fotorelację z dnia w Londynie.

Najpiękniejszy Mc Donald's jaki widziałam!
Odrobina inspiracji ze sklepów
Polecam wizytę w Lush - zobaczycie cudowne kompozycje z bomb kąpielowych
Najlepsze soki owocowe - Oxford street

Oto mój Londyn! Liczę, że fotorelacja przypadłą Wam do gustu.

A Wy lubicie Londyn? Lubicie takie jednodniowe wyjazdy?
Chcecie haul zakupowy z Londynu?


Udanego tygodnia i masy pozytywnej energii! :)

ps dziękuję za ostatnią dużą aktywność na moim blogu - wyświetlenia i dużo miłych komentarzy :)


Copyright © 2016 Fotografia sposobem wyrazu , Blogger